Przywrócić poznaniakom pamięć… – Fort VII – niemiecki nazistowski obóz zagłady
GDZIE: Poznań, woj. wielkopolskie
CO: Przywrócić poznaniakom pamięć… – Fort VII – niemiecki nazistowski obóz zagłady
Zapomniane obozy koncentracyjne
.jpg)
Na terenie obejmującym obszar dzisiejszej Polski istniało ponad 200 nazistowskich obozów – podobozów koncentracyjnych, obozów przejściowych, karnych, obozów pracy. Większość tych miejsc właściwie nie funkcjonuje w świadomości społecznej – wiedzą o nich jedynie znawcy tematu, lokalni historycy. Na ogół o istnieniu małych nazistowskich obozów nie wiedzą nawet okoliczni mieszkańcy. Tylko na terenie kilku największych byłych obozów koncentracyjnych – Auschwitz, Majdanka, Stutthofu, Gross-Rosen – są muzea i miejsca pamięci, gdzie zbierane są relacje byłych więźniów i inna dokumentacja. Miejsca, w których znajdowały się mniejsze obozy, oznaczone są jedynie pamiątkowymi tablicami lub pomnikami, często jednak nie ma tam nawet i tych niewielkich śladów upamiętnienia. Nie jest tam prowadzona żadna praca dokumentacyjno-edukacyjna. Wyjątkami są muzea i miejsca pamięci w Bełżcu i Poznaniu-Żabikowie.
Fort VII i jego historia

Obóz założony w październiku 1939 w Forcie VII, starej pruskiej warowni, która była częścią umocnień obronnych wybudowanych wokół Poznania – na zachodnich peryferiach miasta. Fortyfikacja była starannie zamaskowana, opasana wałami i osłonięta gęstym kompleksem zieleni. Teren fortu otaczała fosa. Mury forteczne były kilkumetrowej grubości. Formalny status Fortu VII zmieniał się kilkakrotnie – najdłużej funkcjonował jako więzienie i obóz przejściowy dla ludności cywilnej, choć w rzeczywistości był raczej obozem koncentracyjnym, miejscem kaźni.
- Pierwsze transporty więźniów przybyły do obozu w połowie października 1939. Składały się z osób aresztowanych przez grupy operacyjne policji i służby bezpieczeństwa posuwające się za Wehrmachtem. Aresztowania objęły wtedy przede wszystkim inteligencję wielkopolską, działaczy społecznych i politycznych, powstańców śląskich i wielkopolskich, przedstawiciele powyższych grup byli skazywani wyłącznie na karę śmierci. Transporty aresztowanych napływały do Fortu VII do końca 1939 i przez pierwsze miesiące 1940. Prowadzono tu eksperymenty z zastosowaniem gazu – w ten sposób w październiku 1939 w bunkrze 17 zamordowano ok. 400 pacjentów i personel medyczny szpitala psychiatrycznego w Owińskach oraz oddział psychiatryczny szpitala przy ul. Grobla w Poznaniu.
- Od kwietnia 1940 do Fortu VII gestapo zaczęło kierować aresztowanych członków Polskiego Państwa Podziemnego. Więźniów skazywano najczęściej na karę śmierci, długoletnie więzienie lub pobyt w obozie koncentracyjnym. Od maja 1941 w obozie pojawiła się nowa kategoria więźniów, tzw. „niedzielnicy”, więźniowie okresowi przetrzymywani od zakończenia pracy w sobotę do rozpoczęcia pracy w poniedziałek. Od marca 1943 rozpoczęło się powolne likwidowanie obozu. Więźniów zatrudniano przy budowie nowego obozu w Żabikowie pod Poznaniem, a następnie w nim umieszczano. Ostatnich więźniów przewieziono do Żabikowa 25 kwietnia 1944.
- Wobec więźniów stosowano bezwzględny terror w najbardziej brutalnych formach. Więzienie było obliczone na ok. tysiąc osób, stan rzeczywisty wynosił ok. dwóch tysięcy. Ogółem przez Fort VII przeszło według najniższych szacunków ok. 18 000 więźniów, zginęło co najmniej 4 500 (inne szacunki: 45 000 więźniów, 20 000 ofiar). W obozie niemal codziennie miały miejsce mordy, egzekucje i samosądy dokonywane przez załogę na więźniach. Liczba strażników w stosunku do liczby więźniów była wysoka, na 4-6 więźniów przypadał jeden strażnik, co dawało małe szanse na uniknięcie szykan i tortur. Mordy i egzekucje miały miejsce na dziedzińcu fortecznym, pod ceglanym murem, tzw. ścianą śmierci, na stokach wałów i w fosie. Miejscem masowego wieszania więźniów był w 1943 bunkier nr 58. W więzieniu było 27 cel męskich i 3 cele kobiece. Warunki bytowe były katastrofalne. Cele-kazamaty były bez okien i żadnych sprzętów, kamienne, zimne i nisko sklepione. Więźniowie spali na betonowej posadzce bez przykrycia. Zagęszczenie cel powodowało, że więźniowie musieli spać na zmianę. W celach mnożyło się robactwo i rozwijały choroby, zwłaszcza świerzb. Opieka lekarska nie istniała.
- Po wojnie Fort VII został przejęty przez jednostki Ludowego Wojska Polskiego. Potem na terenie fortu powstała Izba Pamięci Narodowej, a w 1979 na wydzielonym skrawku Fortu VII Muzeum Martyrologii Wielkopolan, które jest dziś oddziałem Wielkopolskiego Muzeum Walk Niepodległościowych.
Tak wizytę w Forcie VII zapamiętał jeden z więźniów:
„Fort VII robił przerażające wrażenie. Bramy były dwuczęściowe. I te koła SS i silne światło reflektorowe rzucone na to… A dookoła ciemność. Wrażenie było niesamowite. Gdy dowieziono nas tam z bratem, to zaraz nas wprowadzili: otworzyli bramę i po lewej stronie stała taka wartownia, mały budyneczek. Tam się rozpoczęło… Tam dopiero poznaliśmy zachowanie „rasy panów”. Zaczęli nas rozpinać. Szukali krzyżyków. Ja miałem medalik założony na łańcuszek, brat tak samo. Zerwali, deptali to, śmiali się z nas. Potem jeden z wartowników wyszedł, my przed niego, i poniżonych poprowadzono nas w głąb fortu, do celi.”
(…) gdy ludzie zapomną ich imiona i czyny kamienie wołać będą (…)

Na początku zaplanowaliśmy, że pomożemy w pracach porządkowych, ale okazało się, że my musimy przywrócić ten zabytek w pamięci mieszkańców, którzy niestety niewiele wiedzą na temat historii i obecnej roli tego miejsca. Na temat fortu przeprowadziliśmy ankietę, której wyniki nas zasmuciły. Dlatego zdecydowaliśmy się nagrać film o forcie i przedstawić go naszym rówieśnikom. Chcemy przywrócić poznaniakom pamięć tego miejsca, dlatego taki tytuł filmu.
Fort VII dziś – zewnątrz

Fort VII dziś – wnętrze

Zaczynamy działać…
W Muzeum Martyrologii Wielkopolan w forcie VII byliśmy dwukrotnie. Pierwszy raz w poszukiwaniu informacji, drugi, by nagrać film.
Podczas pierwszej wizyty zaproponowaliśmy pomoc w pracach porządkowych na zewnątrz fortu, bo jak widać na dołączonych zdjęciach nie jest najlepiej. Ludzie zapomnieli, co tu było podczas wojny. I my musimy przypomnieć

Co zrobiliśmy?
- Zebraliśmy informacje o Forcie VII,
- Napisaliśmy scenariusz, na podstawie którego zrealizowaliśmy film.
- Przygotowaliśmy pokaz slajdów ze zdjęciami z Fortu VII.
- Przygotowaliśmy gazetkę Forcie VII.
- O naszych działaniach informowaliśmy uczniów w szkolnej gazetce ”Buda”
- Nagraliśmy film o Forcie VII, w którym przedstawiamy jego historię i sylwetki niektórych więźniów.
- Na stronie internetowej szkoły opracowaliśmy własną stronę, w której informujemy o naszych działaniach, których jeszcze nie kończymy.
- Zaprezentowaliśmy film uczniom kl.6 naszej szkoły.
- Napisaliśmy list otwarty do „Głosu Wielkopolskiego” i „Gazety Wyborczej”, poszukujemy świadków wydarzeń.
- Przeglądaliśmy stare dokumenty.
- Staramy się nawiązać kontakt z byłym więźniem obozu Stefanem Makne i zaprosić go do szkoły
- Sprzedawaliśmy prace uczniowskie, by pozyskać fundusze na zakup zniczy, które palą się pod ścianą śmierci i przy schodach śmierci. Nadal chcemy co pewien czas donieść znicze, nich palący się zniczy symbolicznie świadczy o naszej pamięci…
Co zyskała nasza grupa biorąc udział w konkursie?
a) dowiedzieliśmy się więcej na temat Fortu VII,
b) popularyzujemy wiedzę o forcie wśród naszych rówieśników, np. zaprezentowaliśmy im film, który nagraliśmy o forcie, zrobiliśmy pogadankę, planujemy spotkanie z byłym więźniem p. Stefanem Makne,
c) nawiązaliśmy współpracę z Muzeum Martyrologii Wielkopolan w Forcie VII
- zdobyliśmy fundusze na zakup zniczy, które będą płonęły przez dłuższy czas w forcie, co pewien czas będziemy przekazywali nowe,
- podarowaliśmy muzeum 2 numery gazety wydawanej w Wielkopolsce podczas II wojny światowej,
- umówiliśmy się, że pomożemy w wiosennych pracach porządkowych oraz podczas obchodów miesiąca pamięci w kwietniu,
- zachęciliśmy do pracy inne koleżanki z klasy.
Co dała mi praca nad tym projektem?
Krzysztof Swiniarek: Więcej wiedzy o Forcie VII i dowiedziałem się, że tu zginął mój krewny
Nicole Labus: Dowiedziałam się czegoś na temat losów więźniów Fortu VII.
Justyna Konieczna : Dowiedziałam się, w jak trudnych warunkach przetrzymywali więźniów.
Julia Bela: Wiem, że podczas wojny był tu obóz koncentracyjny.
Patryk Sowiński: więcej o Forcie VII.
Kłopoty, które musieliśmy pokonać, realizując nasz projekt:
- pokonać chorobę poszczególnych uczestników naszej grupy,
- zdobyć potrzebne pozwolenia na nagranie filmu w muzeum, a to wszystko wymaga czasu,
- na koniec jeszcze mieliśmy problemy z techniką.
Na zakończenie słów kilka
Źródła informacji:
- strona internetowa Muzeum Martyrologii Wielkopolan Fort VII,
- strona internetowa Ośrodka Karta „Zapomniane obozy nazistowskie”,
- przewodnik w muzeum,
- Wikipedia
Chcemy pamiętać i przypomnieć innym…

My jeszcze nie kończymy naszej pracy. Planujemy:
- zorganizować wystawę poświęconą życiu codziennemu w okupowanej Polsce,
- nawiązać współpracę z Osiedlowym Klubem Seniora
- Poszukujemy świadków, którzy mogą opowiedzieć nam o życiu w okupowanej Polsce (może któraś z gazet wydrukuje nasz list otwarty).
Dziękujemy
- kierownikowi i pracownikom i Muzeum Martyrologii Wielkopolan w Forcie VII za życzliwość i wiedzę, którą się z nami podzielili,
- dyrektorowi Wielkopolskiego Muzeum Walk Niepodległościowych w Poznaniu, dzięki któremu mogliśmy nagrać ten film
- dyrektorowi naszej szkoły za pomoc i wsparcie w naszych działaniach.
Projekt zrealizowany przez uczniów Zespołu Szkół z Oddziałami Integracyjnymi nr 2 w Poznaniu
Pomysłodawca: Krzysztof Swiniarek
uczestnicy: Justyna Konieczna, Nicole Labus, Julia Bela, Patryk Sowiński
koledzy i koleżanki z klasy, którzy włączyli się w projekt: Natalia Jessse, Anna Kotecka, Weronika Kotecka, Maria Marciniak, Aleksandra Mikołajczak, Wiktoria, Nowak, Natalia Palacz
opiekun projektu: Monika Soroka.