„A było tak słodko…” Dzieje cukrowni w Małej Wsi
GDZIE: Mała Wieś, woj. mazowieckie
CO: „A było tak słodko…” Dzieje cukrowni w Małej Wsi
„A było tak słodko…”
.jpg)
To tablica pozostała po jednym z punktów skupu buraków Cukrowni Mała Wieś. Było ich kilka, głównie przy trasie kolejki fabrycznej. Składy buraczane tworzył mały budynek wagi, duży utwardzony plac oraz urządzenia do rozładunku. Jeszcze kilka lat temu jesienią normalnym widokiem były długie kolejki traktorów z przyczepami pełnymi buraków czekające na wjazd na wagę. Dziś to już historia…
Początek

Cukrownia Mała Wieś została wybudowana w latach 1898 – 99 z inicjatywy właściciela majątków Mała Wieś i Niździn – Sohnenberga. Załogę stanowili pracownicy przybyli z innych cukrowni: Guzów, Model, Młodzieszyn i Sanniki oraz robotnicy z okolicznych wiosek. Pierwsza kampania ruszyła w 1899 r. W 1915 r. w czasie odwrotu wojsk rosyjskich fabryka i cała osada zostały spalone, a komin wysadzono w powietrze. W 1921 roku zawiązała się spółka akcyjna okolicznych ziemian, która podjęła decyzję o odbudowie. Rozpoczęto ją w 1922 roku.
Praca na polu

Starsi rolnicy opowiedzieli nam o czasach, gdy nie było mechanizacji. Po polu jeżdżono w konia i robiono redliny. Na ich grzbiecie robiło się dołki motyczką i wpuszczało ręcznie parę ziarenek. Wyrosłe kępki buraków należało przerwać i pozostawić największe, a potem kilka razy pielić. Nastawały wykopki. Każdego buraka trzeba było podkopać szpadlem, wyrwać i pozbierać, potem pokłaść je na stertę. Gospodyni siadała przy górce i czyszczono buraki z ziemi oraz obcinano liście, potem ładowano na wóz konny i przewożono na skład do cukrowni.
Wagony kolejki

Na takie wagony pracownicy akordowi ładowali buraki, po czym przewożono je na spławy i zrzucano do silosów, z których płynęły na płuczkę. Na płuczce były myte i wędrowały na krajalnicę, gdzie krojono je w małe plasterki. Z krajalnicy zmierzały na dyfuzję i wyciskano z nich sok. Z resztek buraków powstawały wysłodki – pasza dla bydła. Soki wędrowały na warniki, gdzie do gęstego wywaru dokładano wapno, aby cukier był biały. Wirówki oddzielały melas od cukru, który taśmą przesyłano do pakowni, a potem wywożono wagonami.
Czasy świetności

Cukrownia w rozkwicie oczami naszych kolegów. Według kalendarza dla cukrowników z 1913 roku obszar plantacji wynosił 1160 ha, średni przerób dobowy 296 ton, a produkcja cukru 3436 ton. Najdłuższa kampania okresu międzywojennego trwała 102 dni. Przerobiono wtedy 72000 ton buraków. Przeciętne kampanie trwały 40-45 dni, przerabiano około 40000 ton buraków. Produkcja trwała również w czasie II wojny światowej. Pięć lat temu rozpoczęła się ostatnia kampania, potem cukrownię zamknięto. Dziś tylko budynki przypominają czasy dawnej świetności.
Spotkania z pracownikami

Ważnym źródłem informacji były dla nas opowieści dawnych pracowników cukrowni. W szkole zorganizowaliśmy dla kolegów spotkanie z panią Barbarą Szczerbakowską, emerytowaną księgową dawnej fabryki, a prywatnie babcią naszego kolegi. Pani Barbara opowiadała nam o pracy w zakładzie i życiu codziennym jego mieszkańców. Zaimponowała nam dużą wiedzą. Jej opowiadaniu towarzyszył pokaz starych zdjęć z jej domowych zbiorów.
Spacery z historykiem

Dzieje cukrowni poznawaliśmy również na spotkaniach z Andrzejem Jeznachem - naszym nauczycielem historii. Zabierał nas na spacery, podczas których zwiedzaliśmy teren wokół zakładu, robiliśmy zdjęcia i z chęcią słuchaliśmy opowiadań. Zebraliśmy w ten sposób dużo materiałów o dziejach fabryki. Niektóre z opowieści zapisywaliśmy, uzbierało się też sporo fotografii.
Wystawa fotografii

Aby przypomnieć naszym kolegom dzieje cukrowni (tak niedawno zamkniętej), przygotowaliśmy wystawę fotograficzną. Bardzo dużo zdjęć otrzymaliśmy od pana Wojciecha Zmysłowskiego, byłego wójta naszej gminy i wieloletniego pracownika fabryki. Niektóre zdjęcia pochodziły z czasów po I wojnie światowej, gdy odbudowywano zniszczony zakład. Szczególnie ciekawe były zdjęcia lotnicze. Wystawa cieszyła się dużym zainteresowaniem, planujemy pokazać ją mieszkańcom Małej Wsi - może w którymś sklepie z cukrem?
Konkurs plastyczny

Dla swoich kolegów zorganizowaliśmy konkurs poświęcony cukrowni. W klasach I – III polegał on na wykonaniu pracy plastycznej (rysunku lub modelu). Starsze klasy miały przygotować artykuły, nagrania i filmiki, czyli zabawić się w dziennikarzy. Najwięcej prac plastycznych wykonały pierwszaki. Nagrodami będą dyplomy „Złotego Buraka” i cukier w kostkach! Prace zostały zaprezentowane na wystawie.
Kolejka cukrowni

Ciuchcia nr 5 na starej fotografii. W 1926 roku rozpoczęto budowę kolejki wąskotorowej na odcinku od Małej Wsi do Płońska z odgałęzieniami do przyległych majątków. Inwestycję zakończono w 1927 roku uzyskując połączenie ze stacją kolei szerokotorowej w Płońsku. Dzisiaj o istnieniu kolejki przypominają resztki torów i kilka podniszczonych wagonów. Marzy nam się ich odrestaurowanie. Niestety nie zachowała się na miejscu żadna lokomotywa małowiejskiej ciuchci. Ale gdy się ociepli zorganizujemy rajd szlakiem kolejki fabrycznej.
Nie tylko cukrownia

Życie mieszkańców Małej Wsi było ściśle związane z pracą w cukrowni. W fabryce zatrudniani byli nie tylko ludzie z okolicy, ale także z sąsiednich gmin. Niektórzy z nich zamieszkali z czasem w Małej Wsi – zbudowano dla nich przed wojną bloki. Obok cukrowni pobudowano świetlicę i stołówkę. Kierowniczka świetlicy założyła Koło Teatralne dla dorosłych, dzieci i młodzieży. Odbywały się zabawy i bale karnawałowe. W latach 60. XX wieku wielka rozrywką dla mieszkańców było kino. Dziś miejscowość nie tętni życiem jak dawniej.
Stare urządzenia

Pamiątki po cukrowni znalazły się również w Szkolnej Izbie Historii i Tradycji – to takie nasze szkolne mini-muzeum. To dziwne urządzenie przekazane do szkolnych zbiorów służyło do badania zawartości cukru w soku buraczanym (lub jak ktoś woli „zawartości cukru w cukrze”).
Wspomnienia ze szkolnych wycieczek

Wielka frajdą dla młodzieży szkolnej były wycieczki do zakładu podczas kampanii cukrowniczych. Uczniowie chętnie poznawali proces technologiczny produkcji cukru (przy okazji przepadały lekcje). Nasi rozmówcy wspominali, że po wyjściu pachniało się charakterystycznym buraczanym zapachem – tak jak cała Mała Wieś. Rytm życia wyznaczała syrena cukrowni oznaczająca zmiany pracowników.
Słodkie historie

Pierwszoklasiści najchętniej przystąpili do zorganizowanego przez nas konkursu. Szczególne zainteresowanie budziły modele cukrowni z wysokim kominem – naprawdę widać go z daleka i jest częścią naszego krajobrazu, choć cukrownia już nie działa od kilku lat.
KTO: Katarzyna Jeznach, Paulina Latarska, Julia Malesa, Paweł Wiśniewski, Arkadiusz Ziółkiewicz
Szkoła Podstawowa im. W.H. Gawareckiego w Małej Wsi