Publikacja dotowana przez Burmistrza Miasta Łańcuta oraz Miejską Bibliotekę Publiczną w Łańcucie
Rzeszów 1999
Str. 176 + ilustracje (7 czarno-białych)
Cena 10 zł
Spis treści:
Wstęp
Od autora
I. O miejscach i ludziach
Legenda sonińska
Źródełko św. Jakuba w Krzemienicy
Cierpisz
Rozsypany kopiec
Lipa króla Jagiełły
Lochy z więźniami i ze złotem
Wysepka na stawie
Tajemne przejście
Rozstaje dróg w Wysokiej
Ksiądz Józef
Studnia na Grabskiem
Upadek młyna w Soninie
Pije Kuba do Jakuba...
Wisielówka
Pierwsza kula
Trójimienny krzyż
Studzienka w granicach
Jeziorko Polak
Baranie miasto
Maziarnia
II. O diabłach
Assistentia paredri
Pęknięty dzwon
Czerwone bagno
Stara droga
Kudaś
Diabla młocka
Diabeł z lutrowni
Czarcie miejsce
III. O zarazie
Słudzy śmierci
Czarny Chrystus
Cmentarzyk pod Dębiną
Cmentarny kopiec
Łysa
Żywy wśród martwych
Kładka zwana Koń
IV. O Tatarach i Turkach
Tatarski pościg
Kopiec w dąbrowie
Tatarski grób
V. O duchach i zjawach
Czarny skrzydlaty jeździec
Śmierć powstańca
Zjawa pod kościołem farnym
Strachy w chacie przy moście
Stary kamienny mostek
Mikośka
Mogiła w cieniu głogu
Przy kapliczce pod Soniną
Trupenlazaret
Biała Pani z zamku
Duchy w domku przy zapłociach
Indeks postaci
Indeks miejscowości i nazw miejscowych
Słowniczek wyrazów obcych i gwarowych
Każda miejscowość ma swoją niepisaną historię utrwaloną w postaci podań, legend, czy zwykłych opowieści i anegdot mówiących o ludziach i wydarzeniach. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu, gdy rola tradycji i przekazu ustnego była istotnym elementem w zaznajamianiu się z przeszłością własnej miejscowości i tradycji w ogóle, znajomość tego typu opowieści była powszechna. Obecnie stanowią one ciekawostki przyjmowane jako niewiele znaczące bajki.
Na ten gatunek twórczości ludowej nie należy jednak patrzeć tylko jak na fantastyczne, wymyślone opowieści. Stanowiły one bowiem odzwierciedlenie stosunku do otaczającego świata, do przyrody czy wreszcie do świata zmarłych.
Mieczysław Karłowicz, jeden z pierwszych badaczy ludowej tradycji, pisał wręcz o mitycznym poglądzie na świat i o cudowności geografii. Mistycyzm przestrzeni, krajobrazu dostrzegany był bardzo konkretnie. Okoliczne pagórki, kamienie, drzewa, strumyki nie były kulturowo obojętne. Legendy i mity umieszczały tam niezwykłe, doniosłe w świadomości ludu wydarzenia z mitycznej przeszłości. W pagórkach kryły się zapadłe pod ziemię wraz z ludźmi świątynie, na kamieniach spoczywał ongiś Chrystus, ze strumyka piła wodę Matka Boska, w kurhanach były zaklęte skarby itp. - pisał Włodzmierz Pawluczuk.
Przestrzeń bowiem była pojmowana niejednorodnie. Obok przestrzeni bezpiecznej, wykreowanej przez człowieka jak zagroda, dom czy wioska, była także ludziom nieprzyjazna opanowana przez demony i złe siły mogące nie tylko szkodzić, ale wręcz zagrażać życiu. Taką przestrzenią były lasy, miedze, bagna, nieużytki, rozstaje dróg i wszelkie inne miejsca nie nadające się do zagospodarowania, a więc nie należące do porządku ludzkiego.
Przestrzeń była wyraźnie podzielona. Określając się i zagospodarowując określone terytorium porządkowano je i wydobywano w chaosu przemieniając w krajobraz kulturowy. Przestrzeń niezagospodarowana, a więc lasy, strumienie, rzeki, zbiorniki wodne, bagna, rozstaje dróg, itd. należały do innej kategorii i zamieszkałe były przez rozmaite niesamowite istoty, najczęściej należące do świata diabelskiego, ludziom nieprzyjaznego jak upiory, demony, dusze pokutujące czy wreszcie samego diabła.
Wiele wątków powszechnie znanych i często powtarzających się w ludowych podaniach czy legendach odnaleźć można w opowieściach zawartych w tym tomie. Opowieściach, bo nie są to wierne zapisy zasłyszanych relacji, bowiem autor nadaje im swój własny wyraz. Dokumentalny wyraz polega na tym, że autor sam zebrał materia,ł docierając do informatorów zamieszkujących Łańcut i pobliskie wsie.
W opowiadaniach występuje całe bogactwo motywów i postaci, charakterystycznych dla wielu miejscowości. Niektóre z nich są zapisem wydarzeń, które rozegrały się w przeszłości.
Mamy więc legendy o świętych, którzy nawiedzili w jakiejś nieograniczonej przeszłości tutejsze wioski (św. Jan Chrzciciel i św. Jakub) i bohaterach narodowych (król Władysław Jagiełło). Jest także wątek o zaginionym mieście (w Cierpiszu).
Jak w wielu tego typu opowieściach mamy także akcenty moralizatorskie. do takich należą opowiadanie o spełnionym przekleństwie matki, sprowadzającym śmierć na syna ginącego w czasie wojny od przysłowiowej pierwszej kuli. W pewnym sensie podobną rolę mogło pełnić opowiadanie o młynarzu, który odmówił pomocy Cyganom, za co zaszkodzili mu czarami.
Druga warstwa opowieści to ich historyczny charakter. W opowiadaniu z Wysokiej przewija się echo dalszego zwyczaju prawnego karania chłostą dziewcząt za niemoralne prowadzenie się. Występują także konkretne postacie historyczne, jak pan na Łańcucie Stanisław Stadnicki bardziej znany jako diabeł Łańcucki. czy Franciszek Lubomirski - magnat pokutujący za swe grzechy i samobójczą śmierć, ukazujący się jako czarny jeździec. Jest również opowiadanie, mające charakter wspomnień o pełnym poświęcenia cieszącym się szacunkiem u parafian księdzu Józefie.
Do rzędu historycznych zaliczyć też można opowieści o najazdach Turków i Tatarów i mogiłach kryjących zwłoki zarówno najeźdźców jak i ich ofiar. Są tu także opowiadania o zjawach żołnierzy, którzy zginęli w bitwach bądź popełnili samobójstwo, nie wytrzymując trudów służby.
Szereg opowieści kryje w sobie wspomnienia o epidemiach, które jeszcze na początku naszego stulecia pustoszyły całe miejscowości, a po których zostały choleryczne cmentarze - dzisiaj przeważnie zapomniane.
W zbiorze znajdują się także anegdoty, którymi chętnie się raczono, zwłaszcza gdy niefortunna przygoda zdarzyła się komuś znajomemu. Do takich należą opowiadania o pijaku, którego wodziło po potoku Mikośce i o innym, który nocą nawiedzał cmentarz by pochwalić się odwagą.
Bardzo wiele z tej, dawniej przekazywanej sobie przez pokolenia twórczości zostało zapomniane. Zazwyczaj wraz ze zniknięciem jakiegoś obiektu czy też krzyża, czy kapliczki lub drzewa, wkrótce ginie także tradycja o nim. Niniejszy tomik rozpoczyna serię wydawnicza poświęconą ginącej tradycji o tym, co można by nazywać nieopisaną historią regionu.